Wydrukuj sobie arcydzieło. W 3D.

slider_ekultura_wydrukuj
Grafika: Rijksmuseum     Licencja: CC0

 

Najbardziej powszechną formą digitalizacją dzieł malarskich jest  skanowanie ich do cyfrowych grafik dwuwymiarowych. Wiele muzeów decyduje się na prezentację wysokiej jakości obrazów, które pozwalają zobaczyć każdy szczegół, każde pociągnięcie pędzla, czy pęknięcia malatury. Przykładem takiego działania może być Google Cultural Institute: Art Project, którego kolekcja stale się powiększa.

Jednak wszystkie te zabiegi traktują dzieła malarskie, jako płaskie grafiki, a nie obiekty trójwymiarowe, jakimi są w rzeczywistości. Na fakt ten zwrócił uwagę Tim Zaman, badacz z Uniwersytetu TU Delft. We wrześniu 2013 roku opublikował on rezultaty eksperymentu, który przeprowadził. Dzięki uprzejmości Rijks Muzeum (więcej o Rijks Museum piszemy tutaj) oraz The Kröller-Müller Museum, mógł on zeskanować dwa arcydzieła mistrzów holenderskich: Rembrandta i Van Gogha. Wyzwaniem było dokładne uchwycenie struktury obrazu. Cechuje ją bowiem niewielka różnica poziomów w stosunku do obszaru całego płótna. Również wierne odwzorowanie barwy nie było najłatwiejsze, ze względu na właściwości farb olejnych, które łatwo odbijają światło. W tym celu Tim Zaman skonstruował niezwykle dokładny skaner 3D, wykorzystując do tego m.in. aparaty fotograficzne dostępne komercyjnie.

Poniższy klip pokazuje proces skanowania dzieł:

Na podstawie skanu powstały modele 3D, które posłużyły do wykonania wydruków. Zajęła się tym grupa Canon Océ przy wykorzystaniu swojej technologii: High Resolution Océ 3-D Fine Art Reproductions. Jak wspomina sam badacz na swojej stronie rezultat końcowy może zmylić niewprawne oko osoby nieobytej ze sztuką, jednak dla doświadczonego obserwatora różnica między reprodukcją, a oryginałem jest dostrzegalna. Wprawdzie eksperci ocenili kopie, jako zadawalające, jednak nie moga się one równać z prawdziwymi obrazami. Ciężko odwzorować subtelne przezroczystości werniksu*, strukturę, jaką pozostawia pociągnięcie pędzla, czy głębie koloru farb olejnych przy użyciu drukarki, odwzorowującej dane dzieło, zadrukowującej powierzchnię punktowo. Sama trójwymiarowa struktura reprodukcji została określona mianem „imponującej”.

Na uniwersytecie TU Delft nadal prowadzone są badania nad udoskonaleniem tej technologii. Przewiduje się, że oprócz umożliwienia sprzedaży przez muzea wysokiej klasy reprodukcji i zwiększeniem przez to wpływów ze sprzedaży pamiątek, podobne działania moga przysłużyć się konserwatorom i naukowcom zajmującym się dziełami sztuki malarskiej. Są też nieocenionym rekwizytem lekcji muzealnych. Dzięki nim możnaby w przyszłości tworzyć wystawy poglądowe, które miałyby szansę dotrzeć do większego grona odbiorców. Naukowcy zastanawiają się czy technologia ta nadawałaby się do zastępowania brakujących fragmentów obrazów, które uległy uszkodzeniu przez lata.

Druk 3D już obecnie jest wykorzystywany do tworzenia kopii arcydzieł, którymi zastępowane są oryginały. Jak choćby w przypadku rzeźby Wita Stwosza we wsi Ptaszkowa, o którym ostatnio pisaliśmy TU. Czy dalszy rozwój podobnych technologii spowoduje, że w muzeach będziemy oglądać jedynie kopie, a oryginały zostaną przeniesione do archiwów? Może w przyszłości. Na razie wszystko pozostaje w fazie testów.

———

*werniks – rodzaj lakieru na bazie żywicy, stosowanego w technikach malarskich. Może być stosowany jako izolator, redukować chłonność fragmentów obrazu, nałożony na wyschniętą farbę zwiększa jej trwałość, połysk, czasem nawet głębię barwy. Zmieszany z farbą olejna lub temperą, pozwala uzyskać efekt przezroczystości, ułatwiając stosowanie technik malarskich, takich jak laserunek, czy sfumato.

Źródła:
http://www.timzaman.com/?p=2676
http://www.3dprintingevent.com/wp-content/uploads/23-okt-TU-Delft-Jo-Geraedts.pdf