Stuletnia prasa żywa na nowo

slider_ekultura_snieg
Grafika: Retroteka

 

Cyfryzacja zbiorów to nie tylko ułatwianie dostępu do najbardziej znanych obrazów, rzeźb czy książek bez względu na miejsce, w którym się aktualnie znajdujemy. Cyfryzacja to także czynienie dostępnym i powszechnym rzeczy, które – gdyby nie technika – pewnie nigdy nie trafiłyby „w nasze ręce”, a w tym przypadku zasadniej byłoby powiedzieć – przed nasze oczy. Ciekawym przykładem w tym zakresie jest portal Retroteka.

Projekt „Retroteka” to przedsięwzięcie, które miało swoją cyfrową premierę na początku 2015 roku. Jest ono realizowane przez Muzeum Zagłębia w Będzinie i stanowi kolejny interesujący przykład wykorzystania i praktycznego zastosowania zdigitalizowanego dziedzictwa. Retroteka to niekomercyjny projekt, który można sklasyfikować jako przypadek wykorzystania digitalizacji w służbie edukacji historycznej i kulturowej. Obiektem cyfryzacji jest tu gazeta “Kurjer Zagłębia” – dziennik wydawany w Sosnowcu pomiędzy 1906 a 1922 rokiem.

Ideą Retroteki jest jednak nie tyle stworzenie prostego repozytorium z cyfrowymi wydaniami gazety. Celem i istotą jest tutaj zaoferowanie użytkownikom – szczególnie pasjonatom historii i miłośnikom Zagłębia – zupełnie nowej gazety, która bazować będzie na archiwalnych treściach. Retroteka została więc pomyślana jako internetowy tygodnik. Jego kolejne numery ukazują się w każdy poniedziałek, prezentując kompilację wybranych treści z archiwalnych, ponad stuletnich wydań Kurjera Zagłębia. Wartością oferowaną przez nową, cyfrową „gazetę” współczesnym odbiorcom jest prezentacja realiów historycznych i stylu życia mieszkańców Zagłębia z okresu, w którym ukazywał się Kurjer.

Retroteka, jak każda gazeta, podzielona jest na stałe rubryki. Użytkownik może przeglądać informacje z działu „Życie codzienne”, gdzie znajdują się wieści lokalne. Można się tu dowiedzieć m.in. o otwarciu i poświęceniu pierwszego w Będzinie, polskiego i chrześcijańskiego składu skór (rzecz miała miejsce 15 stycznia 1914 roku). W gazecie dostępny jest także dział „Artykuły” z doniesieniami z kraju i ze świata. Swoje miejsce ma tu także: „Kącik literacki”, rubryka z dowcipami „Humor”, dział „Rysunki”, gdzie znaleźć można fascynujące ilustracje informacyjne, przypominające nieco dzisiejsze infografiki (m.in. przeliczenie obrazujące liczbę gospodyń domowych w różnych krajach).

Gazetę uzupełniają niezwykle interesujące z dzisiejszej perspektywy rubryki „Ogłoszenia” oraz „Reklama” (tu m.in.: informacja o wielkiej wyprzedaży inwentarzowej gorsetów po „niepraktykowanie niskich cenach”). Każdy artykuł w Retrotece opatrzony jest informacją na temat źródła – tytułem czasopisma, numerem i rokiem wydania.

Opisywany projekt pokazuje, jak w sposób atrakcyjny można prezentować cyfrowe dziedzictwo. Stworzenie nowej gazety oraz jej rozsądna promocja (portal po dwóch miesiącach działania ma około 800 fanów w portalu Facebook) sprzyja popularyzacji prezentowanych treści. Zwiększa szansę na zainteresowanie nimi użytkowników, którzy bez Retroteki zapewne nigdy nie dowiedzieliby się o istnieniu Kurjera Zagłębia i – idąc dalej – nie mieliby okazji zapoznać się z historią regionu, widzianą oczami ponad stuletniej prasy bądź zainspirować się wyjątkowymi reklamami z tego okresu.

Walory promocyjne odbijają się jednak nieco na użyteczności serwisu z punktu widzenia innych grup odbiorców – m.in. badaczy, czy pasjonatów archiwistyki. Należy tu wskazać na kilka mankamentów. Jednym z nich jest brak możliwości wyszukiwania czy filtrowania interesujących nas treści. Wartościowym uzupełnieniem działań prowadzonych przez Retrotekę byłoby z całą pewnością udostępnienie całości zdigitalizowanych materiałów np. w ramach niezależnego repozytorium. Znaczącym minusem portalu jest także zupełny brak informacji o licencjach, na jakich prezentowane są treści. Użytkownik trafiający na stronę Retroteki nie wie, czy i jak może kopiować oraz wykorzystywać fragmenty umieszczone na portalu.

Projektując – nawet najbardziej atrakcyjne wizualnie i webowo – rozwiązania oparte o zdigitalizowane dziedzictwo warto pamiętać o powyższych kwestiach. Mogą one znacząco zwiększyć szansę na twórcze życie prezentowanych treści w różnych obszarach życia społeczno-gospodarczego. Niezależnie od powyższych zastrzeżeń, chcielibyśmy wyróżnić Retrotekę jako kreatywny przykład ożywiania zapomnianego dziedzictwa.