Są chętni na cyfrowe muzea – trzeba tylko stworzyć dla nich ofertę

chetni2
Grafika: Sind .   Licencja: CC BY-NC-SA 2.0

Główny Urząd Statystyczny podaje, iż w roku 2012 liczba odwiedzin muzeów wyniosła 26,7 mln (dane za rok 2014 zostaną opublikowane pod koniec roku 2015), co stanowi ponad 7-procentowy wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim. GUS podaje również, że 11,3 mln odwiedzin to wejścia bezpłatne. Przy czym najwięcej odwiedzin odnotowano w muzeach o profilu artystycznym (8,2 mln) i historycznym (4,3 mln), co jest wyraźnym sygnałem, jakiego charakteru treści kulturalne cieszą się największym powodzeniem wśród społeczeństwa.

GUS podaje również, iż tzw. noce muzeów zmobilizowały ok. 950 tys. osób do odwiedzin w instytucjach kultury, a innego rodzaju imprezy okolicznościowe przyciągnęły w sumie 1,5 mln zwiedzających. Jest to kolejna informacja na temat tego, że tzw. wydarzenia specjalne odgrywają ważną rolę w procesie podejmowania decyzji przez “konsumentów” kultury. GUS  wskazuje również na duże uczestnictwo w działaniach edukacyjnych muzeów – w 2012 roku był to poziom 7 mln odwiedzin.

Rosnący popyt na „usługi muzealnicze” obserwowany jest na całym świecie. Jak twierdzą analitycy prominentnego pisma o tematyce gospodarczo-politycznej The Economist, w roku 2013 odnotowano 850 mln odwiedzin w muzeach amerykańskich. Liczba ta przewyższyła statystyki uczestnictwa w takich imprezach sportowych jak mecze futbolu amerykańskiego, bejsbolu czy koszykówki, łącznie z odwiedzinami w parkach rozrywki (http://goo.gl/QBvj8h). Polskie statystyki potwierdzają ten trend – wzrasta zainteresowanie ofertą kulturalną, jednak trzeba pamiętać, że  26,7 mln odwiedzin, jakie raportuje GUS nie jest równoznaczne z liczbą 26,7 mln odwiedzających.

Korzystając ze statystyk Eurostatu wiemy, że nieco ponad 30% populacji polskiej między 25 a 64 rokiem życia zadeklarowało, iż odwiedza „miejsce kulturalne” (z ang. cultural site – rozumiane jako zabytek historyczny, muzeum, galerię sztuki lub zabytki archeologiczne) nie mniej niż raz, a nie więcej niż 12 razy w ciągu roku. Oznacza to, że liczbę osób regularnie odwiedzających muzea można szacować na ok. 4,5 mln.

Zatem, 4,5 mln osób generuje ruch na poziomie 26,7 mln odwiedzin. Gdyby podobną dynamikę udało się zachować  w świecie cyfrowym oznaczałoby to, iż odpowiednio atrakcyjne repozytoria cyfrowej kultury, mogłyby generować ruch na poziomie 4,5 mln tzw. unikatowych użytkowników.

Potraktowany jako całość, nie byłby to wcale zły wynik dla cyfrowej kultury. Dla porównania – Google będący liderem polskiego rankingu e-usług – mobilizuje ok. 18 mln unikatowych użytkowników w ciągu miesiąca, co oznacza, że mniej niż 10% polskich użytkowników polskiego Internetu nie korzysta z jego stron. Na drugim miejscu plasuje się Facebook z liczbą ok. 14 mln użytkowników. Pierwszy polski gracz na liście to grupa onet.pl, mobilizująca odwiedziny 13,3 mln internautów, co oznacza prawie 69% poziom penetracji.

Liderzy polskiego rynku internetowego proponują jednak usługi, które – na ogół – nie posiadają swoich materialnych odpowiedników. Trudno zatem powiedzieć, do jakiego stopnia realne zainteresowanie muzeami uda się przenieść do świata cyfrowego. Ważne wydaje się też pytanie – ile może kosztować napędzanie ruchu w świecie cyfrowej kultury? Przykładowo, grupa onet.pl wykazuje w swoim sprawozdaniu finansowym, iż ponosi roczne koszty na poziomie 120 mln zł w celu zmobilizowania tak licznego ruchu na swoich stronach www – średnio jest to 80 gr miesięcznie na użytkownika. Przychody operacyjne tej grupy osiągnęły poziom 272,4 mln zł.

Stymulowanie ruchu na stronach z polskim dziedzictwem z pewnością będzie wymagać wiele pracy, a przy ograniczonych nakładach finansowych kluczowe będą pomysły, które pozwolą przyciągać użytkowników. Szukając takich rozwiązań, warto inspirować się, obserwując praktyki liderów tworzenia usług cyfrowych i próbować przekładać je na świat cyfrowego dziedzictwa. Dobrym przykładem do naśladowania jest Rijksmuseum w Amsterdamie lub Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, które tworzy cyfrowe wystawy przy współpracy z Google Cultural Institute (patrz: http://ekultura.org/cyfrowa-wystawa-w-rocznice-wyzwolenia-auschwitz/).