Jakiego koloru jest „Mleczarka” Vermeera?

slider_ekultura_mleczarka
Grafika: Jan Vermeer Prawa: Domena publiczna

 

Najbardziej znane dzieła malarskie mają swoje cyfrowe kopie w Internecie. Co więcej, najczęściej dostępnych będzie  kilka jego cyfrowych wizerunków w różnych rozmiarach, rozdzielczości oraz schematach kolorystycznych. Używając najpopularniejszego narzędzia do wyszukiwania obrazów – Google Image – otrzymamy całą gamę wyników dla konkretnego malowidła, przykładowo dla tego dzieła Jana Matejki. I tu pojawia się pytanie: jak sprawdzić, która wersja najbliższa jest oryginałowi?

By zobrazować ten problem, ekspertka muzealnictwa i znawczyni kultury, Sarah Stierch, zaczęła prowadzić bloga Yellow Milkmaid Syndrome (“Syndrom Żółtej Mleczarki” – od dzieła Jana Vermeera pt. “Mleczarka”), gdzie zamieszcza przykłady różniących się od siebie, cyfrowych kopii obrazów pobranych z różnych źródeł internetowych. Efekty jej pracy mogą zaskakiwać.

vangogh

Sześć różnych wersji autoportretu Vincenta van Gogha (1889), Muzeum d’Orsay, Domena Publiczna

Nasuwa się kolejne pytanie – dlaczego w sieci pojawia się tyle różnych wersji tych samych dzieł? Pierwszą, oczywistą odpowiedzią, jest to, że zamieszczają je tam sami użytkownicy, a nie instytucje kultury będące w ich posiadaniu i dysponujące odpowiednim sprzętem do digitalizacji. Użytkownicy najczęściej nie mają dostępu do zeskanowanej “oficjalnej” kopii, nawet jeśli taka istnieje.  Używają więc tych dostępnych np. z Google Art Project, robią skan reprodukcji z albumu książkowego lub korzystają z innego źródła. Niektórzy nawet w trakcie wizyty w muzeum robią zdjęcie aparatem czy telefonem i edytują je później tak, aby przypominało cyfrową kopię. Z powodu braku lepszych alternatyw, te cyfrowe wizerunki dzieł stają się później ilustracjami do artykułów na Wikipedii, wpisów na portalach historycznych czy zostają wykorzystane na Pintereście – źródłach, z których codziennie korzystają miliony ludzi.

Inspirację dla bloga Syndrom Żółtej Mleczarki stanowił raport przygotowany przez Europeanę w 2011 roku pt. “Problem Żółtej Mleczarki”. Raport omawia wspomniany już problem, używając dzieła Vermeera, znajdującego się w kolekcji Rijksmuseum, jako studium przypadku. Zanim muzeum to zaczęło samodzielnie digitalizować i udostępniać cyfrowe kopie dzieł ze swoich zasobów, w sieci można było znaleźć całą gamę kopii stworzonych przez amatorów. Całkowitą ich liczbę dla “Mleczarki” oszacowano w raporcie na 10 000 egzemplarzy! W większości były to niskiej jakości, żółtawe reprodukcje i Muzeum z przykrością patrzyło, jak wypaczają one odbiór oryginalnego obrazu. Co więcej, wg. Rijksmuseum, “ludzie nie wierzyli, że pocztówki z muzeum przedstawiają oryginalny obraz!”. Był to jeden z czynników, który zadecydował, że Muzeum zaczęło samodzielnie udostępniać w sieci wysokiej jakości reprodukcje obrazów.

mleczarkicztery

Przykładowe wyniki wyszukiwania w Google Images “Mleczarki” Johannesa Vermeera (1657-1658), Rijksmuseum, Domena Publiczna

Europeana przez 12 miesięcy badała skutki otwarcia danych oraz metadanych, z wiarą, że transparentność i ułatwianie dostępu przynoszą korzyści nie tylko dla sektora kulturalnego, ale również dla całej gospodarki opartej na wiedzy. Takie stanowisko potwierdza Neelie Kroes, była Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej i komisarz europejski ds. agendy cyfrowej: “Namawiam instytucje kultury do poluźnienia kontroli nad danymi. Mamy wspaniałą okazję, by pokazać jak kultura może  przyczynić się do innowacji, jak może stać się motorem postępu technologii cyfrowych. Muzea, archiwa i biblioteki nie mogą tego przegapić”.

Po opublikowaniu “Mleczarki” na oficjalnej stronie Rijksmuseum okazało się, że użytkownicy bardzo szybko zaczęli korzystać z tej właśnie wersji. Dzięki temu cyfrowy obraz, umieszczony przez muzeum, po krótkim czasie zaczął pojawiać się w wyszukiwarkach na pierwszym miejscu wśród wyników. Za sprawą tego, że muzea same publikują cyfrowe kopie swoich dzieł, użytkownik nie ma problemu ze znalezieniem i zidentyfikowaniem oryginalnej wersji – znajduje się ona w cyfrowym repozytorium instytucji, która jest w posiadaniu danego dzieła. Co więcej, jest to dodatkowe narzędzie promocji dla samego muzeum – przyciąga użytkowników bezpośrednio na jego stronę internetową, co stanowi szansę zainteresowania ich pozostałymi, znajdującymi się tam treściami, jak i samą instytucją.

Syndrom Żółtej Mleczarki jasno pokazuje, że w przypadku, gdy instytucja kultury sama nie publikuje cyfrowych kopii posiadanych dzieł lub publikuje kopie niskiej jakości, niemal na pewno inne wersje tego dzieła i tak będą dostępne w sieci. W tym przypadku instytucja nie ma absolutnie żadnej kontroli nad jakością skanu, kompletnością dzieła ani poprawnością jego opisu. Najlepszą taktyką dla instytucji jest nieukrywanie dostępu do swoich kolekcji online i zamieszczanie wysokiej jakości kopii dzieł. Korzystają na tym wszyscy – użytkownicy, instytucje i autorzy dzieł.

Źródła:

http://pro.europeana.eu/blogpost/the-yellow-milkmaid-syndrome-paintings-with-identity-problems#sthash.pUoEUZWn.dpuf
http://pro.europeana.eu/documents/858566/2cbf1f78-e036-4088-af25-94684ff90dc5
http://yellowmilkmaidsyndrome.tumblr.com/