Użytkownik jest zawsze najważniejszy – wywiad z Łukaszem Kaletą, współtwórcą aplikacji Guides4Art.

slider_ekultura_guides4art2

Dawid Sobolak: Czy możesz opowiedzieć czym jest aplikacja Guides4Art?

Łukasz Kaleta*: Jakiś czas temu zainspirowany filmem “Kod Matejki” Radka Kotarskiego z kanału You Tube „Polimaty” poszedłem do Muzeum XIX wieku w Sukiennicach. Wtedy mnie olśniło: fajnie byłoby stworzyć narzędzie, które w sposób interesujący przekaże mi informacje o danym dziele sztuki. Zwykle zwiedzałem muzea, oglądałem różne ekspozycje, natomiast na samym oglądaniu się kończyło. Brak jest opisów oraz ciekawostek, które pozwolą na zrozumienie i „doznawanie sztuki”.

Stwierdziłem, że brakuje aplikacji mobilnej, która pozwoli mi efektywnie zwiedzać muzea. Zacząłem analizować rynek i nie udało mi się znaleźć odpowiedniej aplikacji; jest wiele rozwiązań dedykowanych – jedna aplikacja: jedno muzeum. Zwiedzałem wtedy wiele muzeów i ściąganie co chwilę nowej aplikacji bywało uciążliwe. Chciałem używać jednej aplikacji, w której znajdą się podstawowe informacje o wszystkich odwiedzanych przeze mnie muzeach. Nic takiego nie znalazłem, więc postanowiłem ją stworzyć. Aplikacja, którą zbudowaliśmy nazywa się Guides4Art i każdy użytkownik znajdzie w niej informacje o wszystkich Polskich muzeach.

Już wiem skąd się wziął pomysł, a jaki jest sposób działania tej aplikacji?

Użytkownik zawsze jest najważniejszy, dlatego codziennie nasz zespół dodaje do aplikacji nowe muzea oraz nowe opisy.  Z drugiej strony jest muzeum, które ma potrzebę pokazywania i promowania zgromadzonych dzieł sztuki. Muzeum otrzymuje wówczas możliwość dodania audioprzewodników do naszej aplikacji oraz oczywiście ma wpływ na trasę spacerową, którą udostępniamy w naszej aplikacji. Te dodatkowe funkcjonalności są dostępne dla muzeów po opłaceniu abonamentu.

Co muzeum otrzymuje w ramach tego abonamentu?

W ramach abonamentu muzea otrzymują możliwość zarządzania wykazem obiektów, ich opisami w wielu językach. Instytucja kultury może również dodać audioprzewodnik do aplikacji, dzięki czemu użytkownik ma jeszcze większą wygodę korzystania z aplikacji. Rozwijamy też możliwość zwiedzania w trybie audiodeskrypcji.

Ile muzeów jest obecnie dostępnych w aplikacji?

Obecnie jest dodanych 747 muzeów. Po włączeniu aplikacji użytkownikowi wyświetla się mapka, która lokalizuje i pokazuje najbliższe muzea w okolicy, które można zwiedzić.

Czy te wszystkie muzea i opisy są dodawane przez was?

Tak, i to jest bardzo dużo pracy. To jest wbrew pozorom dość kosztowny projekt, którego na ten moment nie możemy zautomatyzować, bo musi ktoś usiąść z drugiej strony i sprawdzić czy ta dodana informacja jest wiarygodna i ma sens itd. Robimy to systemowo, na razie dodaliśmy po jednym podstawowym opisie do każdego muzeum w Polsce i staramy się to systematycznie uzupełniać. W kolejnym etapie będziemy do każdego muzeum dodawać do 5 obiektów – taka bardzo krótka trasa spacerowa. Potem decyzja leży już po stronie muzeum, czy chce korzystać z możliwości aplikacji i traktować ją jako nowy kanał promocji kultury i sztuki. Wg nas jest to przyszłość turystyki.

Trochę porozmawialiśmy o tym skąd się wziął pomysł i o tym jak działa aplikacja, ale myślę, że też dla wielu osób może być ciekawe kiedy zapadła decyzja o tym, że to robimy i jak wyglądała realizacja tego projektu?

W lipcu 2013r. padł pomysł, że fajnie by było coś takiego zrobić, w momencie kiedy zauważyłem, że czegoś takiego nie ma, stworzyłem koncepcję i szukałem partnera, który zajmie się częścią techniczną. Znalazłem takiego partnera, który po jakimś czasie wycofał się z realizacji projektu. Tworzył równocześnie inne aplikacje i gry na urządzenia mobilne i wybrał tworzenie gier. Miał miliony ściągnięć i odpuścił Guides4Art, natomiast ja konsekwentnie chciałem to zrealizować. Rozpocząłem prace koncepcyjne, pozyskałem nowego wspólnika, który zajął się stworzeniem aplikacji od strony technicznej, a następnie odwiedzałem muzea w całej Polsce, aby zweryfikować, czy takie narzędzie rzeczywiście będzie dla nich czymś ciekawym. Decyzja o tym, że robimy ten projekt zapadła ponad 2 lata temu, działamy biznesowo od roku, natomiast działalność komercyjną rozpoczęliśmy 1 stycznia 2015 roku.

Ile osób obecnie pracuje przy tym projekcie?

Aktualnie nad projektem pracują 4 osoby. Docelowo do końca 2015 roku planujemy zatrudnienie jeszcze dwóch osób.

Czy wystąpiły jakieś problemy albo bariery, które napotkaliście w trakcie realizowania tego projektu? Czy było coś takiego szczególnie trudnego i jak sobie z tym poradziliście?

Na początku zastanawialiśmy się bardzo jak się przebić przez muzea, czy to w ogóle się uda. Okazało się w praktyce, że muzea są bardzo życzliwe i otwarte. Sprzedaję też systemy telemedyczne i tam bariera wejścia do szpitala, aby porozmawiać z kimś decyzyjnym jest znacznie trudniejsza. W muzeach nigdy nie miałem takiego problemu, ogromna życzliwość i zainteresowanie praktycznie zawsze było ze strony instytucji kultury. Problem, który występuje to z pewnością zaufanie. Muzea nie chcą inwestować pieniędzy (tym bardziej, że nie mają ich za dużo) w coś co dopiero powstaje, więc musimy swoimi osobami uwiarygodnić Guides4Art na rynku. Drugim dużym problemem, którego się nie spodziewaliśmy, był fakt, że nasza aplikacja jest zbyt tania. Instytucje kultury przyzwyczajone są do dedykowanych rozwiązań, których cena jest przynajmniej 5-ciocyforwa. Nasze rozwiązania są abonamentowe, a najniższy abonament to 69 pln miesięcznie.

Jakbyś mógł powiedzieć trochę więcej o monetyzacji, jak to wygląda?

Nie chciałbym wchodzić w szczegóły naszego przedsięwzięcia, ale mogę zdradzić, że działamy w modelu SaaS, czyli Software as a Service (oprogramowanie jako usługa).

Czy aplikacja jest już skończona?

Co miesiąc wypuszczamy nowe aktualizacje, natomiast aplikacja jest już dostępna w Google Play i można z niej korzystać. Cały czas pracujemy nad nowymi usprawnieniami aplikacji, idziemy za nowymi trendami, bo jeżeli nie będziemy mieć usługi wartościowej, która się rozwija to użytkownicy oraz instytucje kultury nie będą miały potrzeby korzystania z naszego rozwiązania. To daje nam motywacje do pracy. To też buduje naszą wiarygodność w ich oczach. Aktualnie najważniejszą funkcjonalnością jest panel zarządzania, który chcemy udostępnić muzeom, aby mogły zarządzać aplikacją w dowolnym miejscu i czasie.

Czyli rozwijacie tą część analityczną serwisu i zaplecze administracyjne dla instytucji kultury i to są takie działania skierowane, nazwijmy to, do wewnątrz. Macie też, jak mi się wydaje, dwa główne działania skierowane na zewnątrz. Z jednej strony to współpraca z muzeami i budowanie zaufania, a z drugiej promocja aplikacji wśród użytkowników? To dość duże wyzwania! Jak udaje Wam się to robić w takim zespole?

W praktyce dopiero teraz zaczynamy się promować. Zgodnie z naszym pierwotnym planem mieliśmy rozpocząć działania PRowe w czerwcu 2015 roku. Mieliśmy miesiąc opóźnienia. W lipcu zaczęliśmy promować się szerzej i prezentować działanie i funkcjonalność aplikacji Guides4Art. Chcemy uruchomić dodatkową funkcję w aplikacji, żeby użytkownicy sami nam sugerowali obiekty, których nie ma w aplikacji; chcemy by użytkownicy zaangażowali się w rozwijanie naszej aplikacji. My będziemy dostawać te sugestie i przekazywać je do instytucji kultury. Zobaczymy dzięki temu, w których miejscowościach, w których miejscach jest najwięcej zaangażowanych turystów.

Jaka jest strategia marketingowa promocji aplikacji wśród użytkowników?

Głównie Internet, a zwłaszcza media społecznościowe. Każde muzeum, które oficjalnie wdroży aplikację Guides4Art jest przez nasz proszone o promowanie wśród swoich gości naszego rozwiązania. Muzeum otrzymuje plakaty, ulotki oraz kody QR, które ułatwiają zwiedzanie turyście. Gdy osiągniemy odpowiednią skalę działania – skupimy się na mediach ogólnopolskich oraz współpracy z najważniejszymi ośrodkami kulturowymi w Polsce.

Czy pojawili się już jacyś komercyjni partnerzy?

Obecnie mamy kilkanaście oficjalnych wdrożeń, głównie w Krakowie, natomiast mamy już ponad sto zapytań z innych miejsc w Polsce – głównie województwo Świętokrzyskie oraz Mazowieckie. Aktualnie pracujemy nad automatyzacją procesu wdrażania aplikacji – to powinno zdecydowanie usprawnić współpracę z muzeami, które są zainteresowane komercyjną współpracą z Guides4Art.

Jak na chwilę obecną wygląda sprzedaż? Mówiłeś, że ludzie są generalnie otwarci w muzeach i chętni do rozmów?

W tej chwili dwie osoby kontaktują się z muzeami. Jest duża otwartość po stronie muzeów. Dosyć często osoby zarządzające instytucjami kultury to starsze, które nie rozumieją idei aplikacji mobilnych – musimy wtedy edukować naszych partnerów, aby pokazać im wartości płynące z wdrożenia takich rozwiązań.

Trochę mówiłeś o planach na przyszłość, ale może jest jeszcze coś takiego o czym nie powiedziałeś, a o czym chciałbyś wspomnieć? Co dalej?

Chcemy rozwijać aplikacje mobilne do zwiedzania oraz wspierające budowanie tożsamości narodowej. Jesteśmy w trakcie testów kolejnego produktu dla województw, Okazuje się, że w czasach masowych migracji ludzi takie rozwiązania są po prostu przydatne i miasta oraz instytucje państwowe widzą też w tym swój interes, żeby ludzie chcieli utożsamiać się z Polską, ze swoją kulturą, żeby ją poznawali, aby można było ich przekonać do tego, że Polska to dobre miejsce do życia, miejsce bardzo bogate kulturowo. To jest naszą misją, jako firma.

 

*Łukasz Kaleta – przedsiębiorca, założyciel firmy ART-Tech realizującej projekty z branży e-kultura oraz e-zdrowie. Prezes Fundacji wspierania przedsiębiorczości „Activus Promptus”, wyróżniony w konkursie Amicus Hominum 2014 za promowanie przedsiębiorczości wśród młodych osób.