Europeana to rozumie – marketing cyfrowej kultury

slider_ekultura_speech
Zdjęcie: The Library of Congress   Prawa: The commons

 

Europeana to nie tylko największe repozytorium cyfrowego dziedzictwa. Przykład inicjatywy Europeana Labs, o której pisaliśmy już tutaj, pokazuje, jak szeroko i proaktywnie organizacja ta myśli o swojej roli. Fundacja Europeany wychodzi z misją „transformacji świata kulturą” oraz z celem udostępnienia dziedzictwa europejskiego nie tylko do wglądu, ale przede wszystkim do ponownego jego użycia – czy to w celach profesjonalnych, edukacyjnych czy rozrywkowych.

Aktualnie Fundacja poszukuje pracownika na stanowisko specjalisty ds. marketingu, którego główną rolą będzie zwiększanie zasięgu kolekcji znajdujących się na portalu Europeany poprzez budowanie i rozwijanie widowni oraz jej zaangażowanie w obcowanie z europejskim dziedzictwem. Specjalista ds. marketingu będzie tworzył strategię inspirowania internautów do ponownego wykorzystywania cyfrowej kultury.

Cele stawiane przed marketingowcami Europeany pokazują, jak trafnie organizacja ta rozumie wyzwanie, z którym się mierzy. Świat internetu jest w pewnym sensie płaski – to znaczy każda treść ma w zasadzie taki sam potencjał, aby wzbudzić zainteresowanie odbiorców, a sukces zależy od pomysłowości na zakorzenianie się w konkretnych obiegach informacyjnych. W dzisiejszym internecie nie wystarczy informacji po prostu opublikować na stronie internetowej. Obecnie udostępnienie musi również obejmować plan tworzenia własnych kanałów dotarcia do odpowiednich grup. Ponadto, utrzymanie aktywności tych grup wymaga dodatkowej pracy i energii.

Drugim – wydawałoby się, przeciwstawnym elementem – jest umiejętność analizy informacji zwrotnych, dostarczanych poprzez interakcję użytkowników z wysyłanym przez nas sygnałem. Stąd specjalista ds. marketingu Europeany musi płynnie posługiwać się takimi narzędziami analitycznymi jak Google Analytics, czy Facebook Insight – oczekuje się od niego przygotowywania raportów statystycznych i wyciągania z nich wniosków wykorzystywanych następnie do budowania i wdrażania adekwatnych strategii promocyjnych.

Podobnych marketingowców potrzebuje polskie dziedzictwo cyfrowe. Cyfrowe obrazy kultury trzeba bowiem odnaleźć w informacyjnym zgiełku internetu, gdzie konkurują z mnogością innych informacji. Nowi animatorzy kultury powinni wykorzystywać zaawansowaną analitykę oraz kreatywność w pobudzaniu energii online, aby pomagać nam znajdować drogę do wartościowego przekazu, jaki niesie za sobą nasza kultura. W ten sposób będą oni tworzyć odpowiednią przestrzeń wirtualną dla jego ekspozycji.