Chrystus z Rio i zamek z Chillion – digitalizacja kultury jest “wierna” i nie zna granic

slider_ekultura_rio
Zdjęcie: Ville Miettinen    Licencja: CC BY-NC 2.0

 

Zespół naukowców pracujących na Uniwersytecie Rio de Janeiro stanął przed wyzwaniem zdigitalizowania słynnego pomnika Chrystusa – jeszcze do niedawna nie istniał jego wierny model 3D. Statua jest olbrzymia i stoi na wzgórzu, co dodatkowo utrudnia możliwości skanowania. Z tego względu naukowcy zwrócili się do firmy Pix4D, która, korzystając z dronów stworzonych przez kanadyjskie Aeryon Labs, wykonała ponad 2000 zdjęć, przekonwertowanych następnie na chmurę 135 milionów punktów, tworzących wirtualne odwzorowanie Chrystusa z Rio z dokładnością do 5 mm.

Pix4D to firma specjalizująca się w tego typu modelowaniu. Wcześniej wykonała podobny projekt – do świata wirtualnego został przeniesiony szwajcarski zamek Chillion, będący kompleksem 21 niezależnych budynków stojących na wyspie. W ciągu zaledwie czterogodzinnej operacji pozyskano ponad 6000 zdjęć przy użyciu dronów oraz łódek. Model 3D składa się z 95 milionów punktów, a odwzorowanie jest dokładne do 5 mm.

To nowy wymiar konserwacji – dzięki takiemu obrazowaniu zabytków można przyglądać się im naprawdę dokładnie. W efekcie łatwiej o utrzymanie czy rekonstrukcję ich pierwotnej postaci w przypadku naturalnego niszczenia, czy nawet katastrofy. Z modeli tego typu mogą również korzystać studenci rzeźby czy architektury, analizując kształty stworzone przez mistrzów przeszłości dosłownie pod lupą – model 3D można dowolnie przybliżać, oglądając najdrobniejsze szczegóły i rozwiązania, jakie zastosowali twórcy.

Firma Pix4D, tworząc swoje modele, analizuje również otoczenie geologiczne. Dzięki temu obiekt jest wiernie odwzorowany razem z terenem, a precyzyjny wgląd w jego ukształtowanie daje dodatkowe możliwości uczenia się o sztuce budownictwa.

Dodatkowo – kiedy zabytki zostaną już wprowadzone do wirtualnego świata, mogą być w nim wykorzystywane bez ograniczeń. Przykładowo – wyobraźmy sobie grę, która dzieje się w otoczeniu idealnie odwzorowanego dziedzictwa, np. na wzgórzu wawelskim.

Czy kultura nie stałaby się wówczas przystępniejsza dla tych osób, które chętniej zasiadają przed konsolą, niż ruszają na podbój zabytków w świecie rzeczywistym? Oraz dla osób niepełnosprawnych czy tych, którzy z powodu innych ograniczeń, nie mogą sobie pozwolić na wycieczkę na Wawel? Czy nie zwiększylibyśmy wtedy szansy, aby dziedzictwo intensywniej oddziaływało na nasze społeczeństwo? I – czemu nikt nie stworzył jeszcze takiego modelu dla Zamku Wawelskiego?